Czy potrafisz przyjmować dobro?

Jest środa rano. Lizbona budzi się do życia. Pada rześki deszczyk. W Polsce nazwalibyśmy go kapuśniaczkiem. Nie wiem jak nazywają go Portugalczycy, którzy pewnie o kapuśniaczku nie słyszeli. Jest przyjemnie ciepło + 16 st.

Wchodzę do kawiarni na dole hostelu, w którym mieszkałam przez 7 ostatnich dni. Mam nadzieję, że kupię cieplutkie pastel de nata – małe tarty francuskie z budyniem – klasyczny lizboński deser.  Chciałam zawieść mojej rodzinie chociaż jakąś słodką namiastkę Lizbony.

Okazuje się, że tarty dopiero zostały włożone do pieca, a ja już nie mam czasu na nie czekać. Przede mną jeszcze podróż metrem na lotnisko, do tego z jedną przesiadką. Chcę być tam wcześniej, mieć czas na spokojną odprawę, nie lubię pośpiechu.

Wybieram więc w zamian inne klasyczne lizbońskie ciasteczka. Pan pakuje mi je do kartonowego pudełka. Gdy sięgam po portfel mówi, że dostaję je gratis i dołącza życzenia miłego lotu.

Na lotnisku, w kolejce do odprawy, przepuszcza mnie kolejny miły człowiek.

Gdy w samolocie dostaję obiad z mięsem i okazuje się, że nie ma opcji wegetariańskiej (od 4 lat nie jem mięsa), obcy mi Portugalczyk siedzący obok, który słyszał moją rozmowę ze stewardessą, spontanicznie i sam z siebie oddaje mi swoją bułkę i sałatkę, w trosce o to, żebym nie była głodna.

Wiesz, wzruszam się jak Ci to teraz piszę. Myślę sobie, że wokół nas jest tyle dobra, tyle otwartych serc, tyle małych cudów, na które wystarczy się tylko otworzyć.

Zauważasz je w ogóle?

Potrafisz się na nie otworzyć i przyjąć dobro?

Takie jak:

  • Przytulas od dziecka.
  • Miłość od partnera.
  • Uśmiech od nieznajomego na ulicy.
  • Śniadanie przygotowane przez męża.
  • Przepuszczenie Cię w kolejce.
  • Ustąpienie Ci miejsca na zatłoczonym parkingu w galerii handlowej.
  • Promienie słońca wpadające do sypialni o poranku.
  • Rześki deszcz.
  • Komplement od przyjaciółki.
  • Pełną lodówkę.
  • Ciepłą wodę w kranie.

Zauważyłam, że kiedy przyjmujesz z wdzięcznością, zaczynasz dostawać jeszcze więcej.

Bo zobacz. Jak dajesz komuś prezent, a ta osoba się cieszy i jest Ci wdzięczna,  to co czujesz? Pewnie radość, zadowolenie, szczęście.

I co wtedy chcesz robić. Przestać obdarowywać, czy odwrotnie, dawać jeszcze więcej?

Ja zawsze chcę dawać jeszcze więcej, i jeszcze, i jeszcze.

Tak samo jest z Życiem. Jak przyjmujesz dobro z wdzięcznością, to ono daje Ci go jeszcze więcej.

Przyjmuj dobro.

Przyjmuj te wszystkie prezenty z wdzięcznością i zobacz co zacznie się dziać.  Bardzo Cię w tym wspieram.

Podziel się postem!

Spodobał Ci się artykuł? Uważasz, że jest wartościowy? Jeśli tak, to bardzo się cieszę :)
Zostaw swój komentarz i podaj dalej. To dla mnie ważne. Dziękuję, Asia