Moja historia

Zawsze uważałam, że radzę sobie w życiu całkiem dobrze. Mówiłam sobie, że nie mam żadnych traum, mam fajnego męża i spełniam się w dziale sprzedaży i consultingu w przyjaznej korporacji. Do czasu, aż dwadzieścia lat temu na świecie pojawiło się moje pierwsze dziecko. Wtedy okazało się, że… jednak sobie nie radzę.

Chciałam być spokojną i wyrozumiałą mamą, a trudno było mi poradzić sobie ze swoją złością. Chciałam być dobrą dla siebie, a byłam dla siebie surowa i tkwiłam w poczuciu winy. Chciałam mieć bliską relację z mężem, a w zmęczeniu i frustracji zdarzało mi się mówić słowa, których potem żałowałam. Wtedy podjęłam decyzję: muszę – naprawdę muszę – sobie pomóc.

Przeszłam długą drogę – setki godzin własnej terapii, warsztatów, szkoleń i pracy z wewnętrznym dzieckiem, z ciałem, emocjami, przekonaniami i historią rodu. To pozwoliło mi przepracować wiele niesłużących wzorców i bolesnych ran.

Dzięki temu, krok po kroku zaczęłam czuć się lepiej sama ze sobą. A w relacjach z bliskimi pojawiło się więcej spokoju, bliskości i miłości. Im bardziej osadzałam się w sobie, tym silniejsze stawało się moje pragnienie, żeby wspierać też inne kobiety – w ich własnej, unikalnej drodze.

Po narodzinach drugiego dziecka nie wróciłam już do pracy w korporacji. Skończyłam Szkołę Trenerów i Coachów w Laboratorium Psychoedukacji i zaczęłam wspierać mamy w wyzwaniach wychowawczych. 

Swoim doświadczeniem dzieliłam się także w mediach – przez kilka lat pełniłam rolę ekspertki w programie TVP „Moda na rodzinę”.

Szybko jednak zauważyłam, że samo poznanie narzędzi wychowawczych nie wystarcza. Kobiety, z którymi pracowałam, często mówiły: „Wiem, co mam robić, a i tak nie potrafię tego zastosować.” To był dla mnie sygnał, że coś ważnego dzieje się głębiej.

Zaczęłam coraz uważniej słuchać ich emocji i historii i widziałam, jak niewypowiedziane doświadczenia wpływają na codzienność.
Z czasem stało się dla mnie jasne, że to właśnie spotkanie z tym, co bolesne i ukryte, prowadzi do prawdziwego spokoju i spełnienia.

Dlatego z pasją zanurzyłam się w pracę terapeutyczną – w duchu Gestalt i IFS – by towarzyszyć w tym, co naprawdę prowadzi do zmiany: wewnętrzne spotkanie z tym, co domaga się uwagi i troski.

„Rzadko spotyka się osobę, która totalnie daje miłość, uważność, obecność i Asia takie właśnie jakości daje w sesjach. Asia ma cudowną paletę narzędzi do tego, żeby wspierać. Robi to niesamowicie intuicyjnie, w połączeniu z sercem i to jest ta jakość, która zmienia życie.”

Pati Garg

Jestem mamą dorosłego syna i nastoletniej córki.

Regularnie medytuję, uprawiam sport i chodzę na spacery z moim psem.

Tańczę zumbę, uwielbiam kizombę i rytmy latino.

Jako osoba wysoko wrażliwa cenię ciszę i bliskość natury, która daje mi spokój i równowagę.

Efekt pracy na indywidualnych sesjach z Asią przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Z nieszczęśliwej, gdzieś w głębi zagubionej, nie potrafiącej żyć pełnią życia dziewczynki, stałam się dojrzałą, szczęśliwą i odpowiedzialną za siebie i swoje szczęście, spełnioną kobietą. Dziękuję!

Beata Gronkiewicz

Sprawdź, jakie mam kompetencje, żeby Ci pomóc.

Bądźmy w kontakcie

Bądźmy w kontakcie

Zapisz się na newsletter, żeby regularnie dostawać ode mnie wspierające listy wprost na Twoją skrzynkę.

Koszyk
Przewijanie do góry