Przypodobaj się sobie!

Wiesz, ostatnio miałam gorszy czas. Dałam się wkręcić w gadanie umysłu, że „nikt mnie nie lubi”, „jestem do niczego” i takie tam. Wiesz, taki czas, kiedy jesteś po ciemnej stronie mocy i widzisz wszystko w ciemnych kolorach. Pewnie wiesz o czym mówię.

W wyniku mojej pracy nad sobą, i mojej długiej drogi rozwoju osobistego, wiem jak mogę sobie z tym szybko pomóc. I wiesz, piszę Ci też o tym dlatego, że mi się kiedyś wydawało, że osoby pomagające innym to już takie na pewno są „oświecone”, przepracowane i idealne. Że na pewno nie mają gorszych dni. I takie myślenie mnie znowuż mocno dołowało, bo wydawało mi się, że inni to sobie świetnie radzą, tylko mi tak ciągle nie wychodzi.

A to nie jest prawda. Dziś wiem, że każdy, tak każdy bez wyjątku, bez względu na to jak bardzo jest „oświecony” ma dni lepsze i gorsze. Dni pełne miłości do siebie, poczucia wdzięczności, spokoju do dzieci i te gorsze, kiedy naprawdę nic się nie chce. I dziś to akceptuję.

A wracając do destrukcyjnych myśli powyżej, to być może też je czasem masz. Dlatego przygotowałam dla Ciebie takich kilka moich przemyśleń w tej sprawie.
Jeśli też tak masz, że czasem próbujesz przypodobać się innym, zależy Ci na tym, co oni o Tobie powiedzą czy pomyślą lub dla ich przychylnego spojrzenia jesteś w stanie dużo zrobić to prawdopodobnie zabiegasz o to, ponieważ się boisz. Boisz się zrobić coś na swój sposób. Boisz się odrzucenia. Boisz się tego co się stanie i jak się będziesz czuła jeśli zostaniesz sama.

Tak, to przerażająca wizja. Kiedyś, gdy byłaś mała, od tego czy zostaniesz przyjęta i zaakceptowana zależało Twoje życie.

?Ale teraz to już nie jest aktualne.
?Jesteś dorosła i bezpieczna.
?To czy przeżyjesz nie zależy od tego czy inni będą Cię akceptować.

?Uwolnij się więc od tego ograniczającego przekonania.
?Rób swoje, działaj z serca.
?Już nie ma nikogo, komu musisz się przypodobać.

?Przypodobaj się sobie! Wtedy jesteś wolna!

Wpadaj do grupy Mamy w sam raz.

Wspieram,

Asia

Coaching dla Mam

Podziel się postem!

Spodobał Ci się artykuł? Uważasz, że jest wartościowy? Jeśli tak, to bardzo się cieszę :)
Zostaw swój komentarz i podaj dalej. To dla mnie ważne. Dziękuję, Asia